Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Drako
Błękitny

Dołączył: 08 Lip 2005
Posty: 1467
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Pon 18:29, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
PólElf zdziwniony otworzył płyte, ktora po tym znikła! Wtem mag zagładając zoczyl popękane skalne schodzy, w środku wyczyl dużo negatywnej niesprecyzownej energi...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Jennahan
Przyjaciel gildii
Dołączył: 08 Lip 2005
Posty: 1182
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 18:50, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Biorę kawałek drewna (podpalonego) z ogniska i wchodzę do środka.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Drako
Błękitny

Dołączył: 08 Lip 2005
Posty: 1467
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Pon 18:53, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Mag widzi schodzy i iski sufit. Na kóncu schodow trafia do jakiegos pomieszczenia , jest strasznie zimne, rozmiru niempże ocenić bo niewidac z mroku ścian. TYmczxasem N powieszchni Rycerz odparł: -Popilnuje obozu, kiedy bedzie potrzeba zawołać mnie... Niewiadzac Kiedy jego giermek znalazl sie zaraz kolo Alchemika...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jennahan
Przyjaciel gildii
Dołączył: 08 Lip 2005
Posty: 1182
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 18:57, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
- Ekhm... może weźmiesz ode mnie tę pochodnię bo jak będziemy tak iść to mogę Ci nieco przypalić co nieco, bo jestem trochę niższy. Poza tym mam dwuręczny topór i raczej z pochodnią wiele nie powalczę - podaje pół elfowi pochodnię i wyciągam topór
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Drako
Błękitny

Dołączył: 08 Lip 2005
Posty: 1467
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Pon 19:02, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
PólEl wziól pchodnie spokojnie, obok nich stal już Huun Reh, Giermek powiedział: Poczekajhmy na reszte...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon 19:07, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Słuchajcie może ja pójdę przodem trochę się na tym znam a mogą tu być jakieś pułapki. Więc jak możecie asekurujcie mnie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Młot Zagłady
Dołączył: 07 Lip 2005
Posty: 1074
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 19:10, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
- W takim razie idż przodem za Toba powinien iść Półelf a trzeci pójde ja. Jednak pamiętajcie kiedy krzykne uwaga wszyscy przedemną padnijsie na kolana i zasłońcie twarze.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jennahan
Przyjaciel gildii
Dołączył: 08 Lip 2005
Posty: 1182
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 19:11, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Dobry pomysł... - w mięszyczasie wyciągam sztylet i fiolkę z proszkiem fluorescencyjnym. Robię dziurkę w ścianie (jeżeli się da) sztyletem. Następnie wysypuję odrobinę proszku na sztylet i używając go wkładam tam odrobinę proszku. Jeżeli nie zrobię dziury to próbuję jakoś rozsmarować go na ścianie tak by został ślad - To się przyda jak będziemy stąd wychodzić -mówię widząc zdziwione miny toważyszy
/ten proceder powtarzam na każdym zakręcie, rozwidleniu dróg etc./
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon 19:14, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Staram się prowadzić towarzyszy jak najpewniejszymi korytarzami i chciałbym spróbować orientować się gdzie jestem w jakim kierunku idę. Jeśli znajdę coś nie pewnego to sam będę starał się rozbroić pułapkę (do wyszukiwania chciałbym użyć bystrego wzroku)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Młot Zagłady
Dołączył: 07 Lip 2005
Posty: 1074
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 19:16, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Urgallu mam nadzije, że nie zapomniałeś o trujących właściwościach proszku - mówie po cichu do alchemika.
Wspieram zwiadowce wykrywając w co chwile magie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jennahan
Przyjaciel gildii
Dołączył: 08 Lip 2005
Posty: 1182
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 19:19, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
No oczywiście, że nie zapomniałem. Po to właśnie używam sztyletu. Chociaż bezpieczniej byłoby to robić w rękawiczkach. Zajmiesz się tym?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon 19:19, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Dobrze że zostawiacie ślady przynajmniej się nie zgubimy.
(aha no i staram się iść korytarzami w stronę w którą znajdowała się wierza)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Młot Zagłady
Dołączył: 07 Lip 2005
Posty: 1074
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 19:21, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
- Chodziło mi o to czy w tak niewielkiej przestrzeni nie wytworzą się trujące opary, które mogły by nam zaszkodzić. Jeśli nie moge się tym zająć.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Drako
Błękitny

Dołączył: 08 Lip 2005
Posty: 1467
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć:
|
Wysłany: Pon 19:32, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
PołElf Osdparł: -śmierdzi zgnilizna, to chyba jakięs lochy... Urgalowi nieudalo śie przedziurawić naczynia ale rosmarowąl na śxcianach. Idziecie przedsiebie sokojnie, slycac jakięs szmery z scian, na niskim suficie widać pajeczyny. Nagle docieracie do malego rozwidlenie. W Prwo prowadzi maly korytarz i waski o popękanych scianach. Dugi jest podobny jednak sciany niwśa popękane jest szerszy, jednak jest na nim rosmarowana czerwona posoka, chyba krew...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Młot Zagłady
Dołączył: 07 Lip 2005
Posty: 1074
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 19:44, 06 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Czy z któregoś korytarza wyczuwam magie ?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|